Prognozy wzrostu cen prądu

W dzisiejszych czasach dyskusja na temat energetyki jest elektryzującym tematem. Masa czynników, które wpływają na końcowy wynik prognozy jest analizowana przez wszelkiego rodzaju serwisy tematyczne. Takie spektrum analizujących przeważnie prowadzi do tego, że z każdej strony nadchodzi inna opinia. Jednak w tym przypadku jest zupełnie inaczej i wszyscy zgodni są co do jednego – ceny prądu rosną i będą rosnąć.

Raport grupy IEO.PL jest jednoznaczny i po wnikliwym zbadaniu tematu wysuwa przewidywania sięgające roku 2040, w których potwierdza obawy konsumentów. Na poniższym wykresie przedstawiono rozłożoną w czasie krzywą wzrostu cen energii elektrycznej:

źródło:ieo.pl

Wiemy już, że płaca za energie będzie rosła. Zastanówmy się teraz nad przyczynami tego zjawiska.

Przyczyny

Główną przyczyną takiego wzrostu cen jest gwałtowna transformacja infrastruktury energetycznej. Polska produkcja energii jest prawie w pełni oparta na węglu. Unia Europejska niejako wymusza na państwach członkowskich stopniowe odchodzenie od tego surowca (zresztą słusznie) i stosuje do tego proste aczkolwiek skuteczne działania – kary finansowe. Kary te, ukryte pod nazwą „Opłaty Za Emisje CO2” ostatecznie zawsze znajdą swoje odzwierciedlenie w cenie dla pojedynczego konsumenta.

Oto wzrost opłat za emisje, który koreluje z wzrostem cen za prąd:

źródło: cire.pl

To czego aktualnie doświadczamy jest wynikiem powielania od kilkudziesięciu lat błędnych decyzji przez rządzących . Opieranie całego sektora energetycznego tylko o jedno źródło w dodatku wysoko emisyjne może nie dało się we znaki od razu, jednak musiał przyjść moment kiedy trzeba za to zapłacić i to się dzieje właśnie teraz w momencie gdy konsumpcja energii elektrycznej jest największa w historii:

źródło: wysokienapiecie.pl

Czy pozostaje nam zatem pogodzić się ze zwiększonymi wydatkami? Niekoniecznie. Na ratunek przychodzi branża OZE.

OZE

Nie będziemy zmuszeni płacić większych rachunków, jeśli staniemy się niezależni energetycznie. Aktualnie jest tylko jeden sposób żeby taką niezależność uzyskać – instalacja fotowoltaiczna. Wszelkiego rodzaju wyliczenia pokazują, że uśredniając instalacja taka zwraca się w przeciągu 5-7 lat. Jednak wyliczenia te często nie biorą pod uwagę wyżej wymienionego wzrostu cen energii elektrycznej. Po dodaniu tego czynnika do obliczeń okres zwrotu maleje. I to jest pozytywna wiadomość, która dociera do coraz większej liczby osób:

źródło:ieo.pl


Podsumowując – im dłużej zwlekasz z instalacją, tym większe rachunki w przyszłości Cię czekają. Nie jesteśmy w stanie zatrzymać tego procesu, a odkładanie w czasie montażu modułów fotowoltaicznych to wbrew pozorom zbędny wydatek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *