“Szwagier mi to zrobi taniej…”

Wielokrotnie po stworzeniu wyceny słyszymy stwierdzenia typu “Skąd ta cena? Sąsiad/szwagier/znajomy zrobi mi to o połowę taniej”. Zawsze, chociażby z czystej przyzwoitości staramy się zwrócić uwagę tej osoby na kilka zagrożeń idących za korzystaniem z usług monterów wątpliwych umiejętności. Nie walczymy o takiego klienta, dziękujemy za rozmowę i życzymy wszystkiego dobrego. Dla tego człowieka liczy się i tak tylko to, aby cena była jak najniższa i przyjdzie mu za to prędzej czy później słono zapłacić.

Słono zapłacić za niską cenę?

Dokładnie tak. Instalacja fotowoltaiczna jest inwestycją na wiele lat. Jak to bywa z długoterminowymi działaniami muszą być one skrupulatnie zaplanowane i dopracowane na ostatni guzik. Jest wiele zagrożeń idących za niskiej jakości montażami. Wymienimy Państwu kilka najpoważniejszych. Nie po to żebyście kupili naszą usługę. Z czystej przyzwoitości.

Gwarancja Producenta

Pierwszym i chyba najważniejszym ryzykiem przy niesprawdzonych montażach jest utrata gwarancji producenta. Producent modułów fotowoltaicznych, lub inwerterów uzna gwarancje tylko wtedy, jeśli cała instalacja została wykonana zgodnie ze sztuką. Jeśli pojawi się choć cień wątpliwości co do właściwego zamontowania komponentów możecie być pewni, że o żadnych zwrotach nie będzie mowy. Nie dziwmy się producentom. Testy ich produktów zostały wykonane w warunkach kontrolowanych, przy dobrze zamontowanej instalacji. Nie mogą oni odpowiadać za bałagan, który tworzą nieprofesjonalni instalatorzy.

Mikropęknięcia

Dużą część kosztów instalacji fotowoltaicznej stanowi sama konstrukcja. Nie dzieje się to bez powodu. Moduły fotowoltaiczne nie mogą być zainstalowane na czymkolwiek. Brak certyfikowanej i sprawdzonej konstrukcji grozi wieloma problemami. Jednym z nich są mikropęknięcia powstałe wskutek braku niwelacji siły nacisku wywieranego na moduły fotowoltaiczne. Wybór musi paść na testowaną w różnych warunkach opcje. Tylko wtedy możemy liczyć na długą eksploatacje naszej instalacji fotowoltaicznej, a przecież na tym nam zależy.

Zabezpieczenia

Zatrzymaj się na chwilę i zastanów. Ile jest warte Twoje bezpieczeństwo? Ile jest warte bezpieczeństwo Twoich bliskich? Wyceniasz je na kilka tysięcy złotych? Czy może jednak jest to sprawa niemożliwa do wyceny. Żadne pieniądze nie są warte tyle co poczucie pewności o bezpieczeństwie najbliższych. Jaką gwarancję zastosowanych zabezpieczeń otrzymujesz od „znajomego montera”, lub „szwagra”? Słowo. Słowo warte w Twojej ocenie kilka tysięcy złotych. Od sprawdzonych firm otrzymujesz coś więcej niż słowo. Dostajesz podpisany papier, certyfikat i schemat instalacji. Wszelkiego rodzaju dowody na typ zastosowanych zabezpieczeń. Pomiary dostosowane i spersonalizowane pod tę konkretną instalację. Spotykaliśmy się już z historiami, w których „monterzy” polewali uziemienia wodą aby uzyskać oczekiwany wynik rezystancji. To tylko jedno z wielu występków domorosłych instalatorów. Nie musimy chyba mówić czym grozi takie działanie.

Opieka

To o czym napiszemy teraz wyda się banalne przy wcześniejszym punkcie. Jednak wygoda to jeden z aspektów za który płacimy. Wygoda jest znakiem współczesnych czasów, nie tylko w tej branży. Jaką wygodę oferuje sprawdzona firma? Opiekę nad wszelkiego rodzaju procedurami, a gwarantujemy – jest ich masa i nie są to proste sprawy. Wszelkie dofinansowania i dokumenty potrzebne do nich to coś co uzyskasz tylko u profesjonalistów.

Logika

Na koniec pamiętajmy – myślmy logicznie, analizujmy dlaczego coś jest takie, a nie inne. Dlaczego mała firma/znajomy/szwagier ma „taniej”? Nie dlatego, że robią dziesiątki instalacji fotowoltaicznych miesięcznie i mają lepszy dostęp do modułów fotowoltaicznych i inwerterów. Nie dlatego, że mają specjalne promocje i akurat Tobie udało się na nie załapać. Nie dlatego, że pomagają Ci załatwić wszelkie dofinansowania. To nie oni. To my. Oni mają „taniej” bo nie stosują certyfikowanych komponentów, nie dbają o Twoje bezpieczeństwo tak jak powinni – poprzez masę dobranych przez specjalistów zabezpieczeń.
Dlaczego piszemy „taniej” w cudzysłowie? Bo to tylko pozór. Przyjdzie Ci za to zapłacić, być może szybciej niż myślisz. Patrz szerzej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *